Informacje ogólne | Kontakt | Terminy spotkań | Relacja ze spotkań



Wspólnota osób chorych i niepełnosprawnych
bł. o. Michała Czartoryskiego


Od 2009 roku w każdą drugą sobotę miesiąca (oprócz miesięcy wakacyjnych: lipiec i sierpień) w parafii św. Dominika odbywają się spotkania osób chorych i niepełnosprawnych. Rozpoczynają się one Mszą świętą o godz. 12.30 odprawianą zazwyczaj w dolnym kościele (dostępnym dzięki windzie także dla osób niepełnosprawnych). Potem zwykle jest "coś ciekawego" - koncert, prelekcja lub wykład.

Koncertowała już dla nas Antonina Krzysztoń, wiersze Norwida i ks. Twardowskiego recytowała Maja Komorowska, o kardynale Wyszyńskim opowiadał Paweł Zuchniewicz. Dzięki wspomnieniom podróżniczki Moniki Rogozińskiej "zwiedziliśmy" Amerykę Południową, a wraz z korespondentką Polskiego Radia w Tokio "byliśmy" w Japonii. Odwiedzają nas dzieci z pobliskiej szkoły z ciekawymi programami artystycznymi i również takie osoby jak: piosenkarka Halina Frąckowiak, reżyser teatralny Piotr Cieplak czy ojciec Jacek Salij. Każdy na naszych spotkaniach może znaleźć dla siebie coś ciekawego.

bł. Michał Czartoryski
Comiesięczne spotkania są też okazją do rozmowy, czasem bliższego poznania się i wsparcia w niełatwych problemach życia codziennego - przy kawie lub herbacie i pokrzepiającym ciastku.

Od 2013 roku mamy swojego patrona. Jest nim ojciec Michał Czartoryski - dominikanin, kapelan Powstania Warszawskiego, beatyfikowany przez papieża Jana Pawła II w 1999 r. wśród 108 męczenników II wojny światowej.

Jest nas około 20 osób na wózkach, a wszystkich obecnych na spotkaniach około 50-70 osób.

Niektóre osoby na wózkach elektrycznych dojeżdżają same, inne dowożone są przez rodziny, dla jeszcze innych Wspólnota św. Dobrego Łotra wraz z Duszpasterstwem Akademickim Studnia organizuje pomoc wolontariuszy.



»» Litania do bł. Michała Czartoryskiego OP


Informacje kontaktowe

Duchowy opiekun spotkań: o. Witold Słabig OP (+ 09.08.2016)

śp. o. Witold Słabig OP

Wierzymy, że wraz ze śmiercią "życie zmienia się, ale się nie kończy".
Dlatego sercem całym ufamy, że nadal jesteś naszym opiekunem,
tylko zmieniłeś sposób roztaczania opieki nad nami.
Ojcze Witoldzie! Kochamy Cię bardzo i prosimy: módl się za nami!

Twoja wspólnota "chorych" (jak w skrócie o nas mówiłeś)

Duszpasterz: o. Krzysztof Michałowski OP
Nasz współbrat: br. Jan Mszyca OP

Koordynator: Alina Adamska - tel. kom. 666 128 178


Terminy spotkań

sobota, 10 września 2022 r., godz. 12.30


Relacja z ostatnich spotkań

» Spotkania w roku 2021/2022 - fotogaleria i relacje
» Spotkania w roku 2020/2021 - fotogaleria i relacje
» Spotkania w roku 2019/2020 - fotogaleria i relacje
» Spotkania w roku 2018/2019 - fotogaleria i relacje
» Spotkania w roku 2017/2018 - fotogaleria i relacje
» Spotkania w roku 2016/2017 - fotogaleria i relacje
» Spotkania w roku 2015/2016 - fotogaleria i relacje
» Spotkania w roku 2014/2015 - fotogaleria i relacje
» Spotkania w roku 2013/2014 - fotogaleria i relacje
» Spotkania w roku 2012/2013 - fotogaleria i relacje
» Spotkania we wcześniejszych latach - fotogaleria



Czerwiec 2022

Zobacz więcej zdjęć:
» wizyta w Muzeum Narodowym w Warszawie 7 czerwca 2022
» spotkanie 11 czerwca 2022

Mówiono o Nim "polski Gaudi". Jego architektoniczne realizacje cenił zarówno malarz Jerzy Nowosielski, jak i ks. bp Michał Janocha. Przez ponad 20 lat współpracy z braćmi dominikanami z klasztoru św. Józefa stworzył na Służewie wiele dzieł. Mowa o zmarłym 13 maja 2019 r. architekcie Stanisławie Niemczyku. Jego ostatnią pracą było zaprojektowanie kaplicy Przemienienia Pańskiego w budynku przy kościele.
W tej to kaplicy ojciec Krzysztof Michałowski odprawił Mszę św. podczas naszego spotkania w dniu 11 czerwca 2022 r.
Poniżej zamieszczamy tekst wygłoszony przez brata Jan Mszycę podczas konferencji upamiętniającej twórczość Stanisława Niemczyka, która odbyła się na Służewie jesienią 2019 r.

Witam serdecznie wszystkich zgromadzonych!

Nazywam się Jan Mszyca. Jestem bratem zakonnym i od prawie 30 lat posługuję w klasztorze św. Józefa na Służewie. Za wielki zaszczyt poczytuję sobie fakt, że dane mi było poznać pana Stanisława Niemczyka oraz towarzyszyć mu podczas realizacji jego dzieł dokonanych tu, na Służewie.

Jak to się stało, że mieszkający na Śląsku architekt podjął się pracy w odległej Warszawie?
Otóż... nasz kościół został zaprojektowany przez inż. Władysława Pieńkowskiego. Jednak architekt ten zmarł przed całkowitym zrealizowaniem wszystkich prac dotyczących budowy kościoła. Kilka lat po jego śmierci nastała konieczność podejmowania kolejnych prac dotyczących wykończenia wewnątrz kościoła, jak i zagospodarowania jego otoczenia. Trzeba było znaleźć odpowiednią osobę, która podjęłaby się tych zadań.
W tym celu w marcu 1997 r. przez ówczesnego przeora klasztoru, którym był. o. Marek Pieńkowski OP, została powołana komisja, w skład której weszli obecny tu ks. bp. Michał Janocha, o. Marcin Babraj OP i o. Andrzej Bujnowski OP. Osoby te zwiedziły szereg wybudowanych w tamtym czasie kościołów. Na tej podstawie każdy z członków komisji, niezależnie, na piśmie, wyraził swoją opinię. Wszyscy trzej jednomyślnie wskazali architekta Stanisława Niemczyka, autora projektów kościołów w Tychach - os. Żwaków, Krakowie, przy ul. Bandurskiego oraz w Czechowicach-Dziedzicach, jako najbardziej odpowiednią osobę do powierzenia jej pieczy nad architekturą naszego kościoła.
Rada Konwentu upoważniła o. przeora Marka Pieńkowskiego OP do nawiązania kontaktu z inżynierem Stanisławem Niemczykiem i zaproszenia go na Służew.

Pan Stanisław Niemczyk zaproszenie przyjął, podejmując się pieczy nad dalszymi pracami i w efekcie trwającej ponad 20 lat współpracy, przyjeżdżając co jakiś czas do Warszawy, stworzył na Służewie wiele dzieł. Są to m.in.:

- kaplica sakramentu pokuty i pojednania,
- krużganki wokół przestrzeni liturgicznej,
- kruchta w budynku kościoła,
- kaplica Matki Bożej Żółkiewskiej,
- kaplica Miłosierdzia Bożego,
- drewniany łącznik pomiędzy kościołem a klasztorem,
- przykościelny wirydarz,
- aranżacja prezbiterium, zakrystii, nawy bocznej i pracowni ikon,
- domek św. Dominika,
- portale wejściowe do dolnego kościoła, kaplicy MB Żółkiewskiej i pokoi gościnnych,
- i ostatnia praca pana Stanisława na Służewie - kaplica Przemienienia Pańskiego.

Lista dokonanych realizacji pana Stanisława jest długa. Nie sposób teraz wymienić wszystkich. Żadnych z tych dzieł nie będę teraz omawiał, bo wymagałoby to dłuższego czasu i głębszego pokłonu.
Realizacje te można oglądać, przeżywać i tym samym spotkać się z duchem twórczym pana Stanisława, który nadał temu miejscu blasku i jednocześnie skromności, sakralnego piękna, jak i prostoty.

Projektując wnętrze czy przestrzeń, pan Stanisław najpierw bardzo uważnie się przyglądał, rozmyślał, a nawet więcej niż rozmyślał, wręcz kontemplował to, z czym w danym czasie się mierzył. W każdym ze swoich dzieł oddawał się cały i z pełnym zaangażowaniem.
Jedne projekty powstawały dość szybko, inne wymagały dłuższego czasu realizacji. Było to dla mnie coś naturalnego, ponieważ tak samo dzieje się w naturze, jak i w ogrodzie. Jedne owoce dojrzewają dość wcześnie, na inne trzeba dłużej poczekać aż dojrzeją.
Pan Stanisław w cierpliwości i pokorze wyczekiwał czasu rozeznania. Nie zatrzymywał się na zewnętrznej stronie piękna, szedł dalej, dążył głębiej. Wnikał w sferę duchową, skąd wypływało piękno, które w swych realizacjach chciał w pełni wydobyć i ukazać światu. Przez swoje dzieła stwarzał przestrzeń, która zbliża ludzi do Pana Boga. Był człowiekiem modlitwy i to wyraża się w jego dziełach.

Kontemplacja, o której wspominałem, rodziła się u pana Stanisława na kolanach w kościele, podczas adoracji Najświętszego Sakramentu czy w kaplicy Matki Bożej. Zawsze, ilekroć tu był, dzień zaczynał od Eucharystii, niezależnie od tego, jak późno skończył pracowity dzień poprzedni.
Był wielkim czcicielem Bożej Rodzicielki i nie jest dla mnie przypadkowy czas i dzień jego narodzin do życia w krainie największego Dobra i Piękna - 13 maja.

Pragnę ukazać jeszcze jeden obraz, na którym widnieje pan Stanisław. Jest to Świątynia Opatrzności Bożej. Przez wiele lat, czasem późnym wieczorem, gdy tylko wyraził takie pragnienie, a takich pragnień było bardzo wiele, tam jechaliśmy. Pamiętam, jak pewnej zimy, późnym wieczorem staliśmy przed wznoszoną świątynią i wpatrywaliśmy się w mury kościoła. I znów widziałem człowieka, który nie tylko patrzy, ale kontempluje to, przed czym stoi. Na koniec, w mrozie i po śniegu, pan Stanisław obchodził w koło świątyni, wzdłuż ogrodzenia. To miało wymiar nie tylko zainteresowania. To było coś więcej. To było tak, jakby całym swoim sercem obejmował to, co bardzo kocha.

Zbyt ubogi jest mój zasób słów, aby wyrazić moje uznanie i podziw dla pana Stanisława i jego dzieł.
W dowód uznania dla twórczej pracy na Służewie, Rada Prowincji przyznała panu Stanisławowi Niemczykowi medal św. Jacka. Miałem zaszczyt wręczyć go w imieniu Prowincji. Było to w kwietniu 2019 r., w Wielki Czwartek.

Na zakończenie chciałbym powiedzieć: pan Stanisław był i jest dla mnie człowiekiem wielkiej wiary i miłości, obdarzonym ogromnym i wspaniałym talentem artystycznym.

Dziękuję Państwu za uwagę.
Szczęść Boże.


Spotkanie w czerwcu


[Początek strony]