Informacje ogólne | Kontakt | Terminy spotkań | Relacja ze spotkań



Wspólnota osób chorych i niepełnosprawnych
bł. o. Michała Czartoryskiego

Rok 2017/2018


Wrzesień 2017 | Październik 2017 | Listopad 2017
Grudzień 2017 | Styczeń 2018 | Luty 2018
Marzec 2018 | Kwiecień 2018 | Maj 2018 | Czerwiec 2018

Czerwiec 2018


Fotogalerie:
» spotkanie 9 czerwca 2018
» modlitwa za śp. o. Witolda 9 sierpnia 2018

Spotkanie w czerwcuW radosnym, piknikowym nastroju 9 czerwca 2018 roku zakończyliśmy kolejny sezon naszych spotkań. Następne spotkanie odbędzie się po wakacjach, 8 września.
Przypominamy też, że 12 czerwca obchodzimy wspomnienie naszego patrona, błogosławionego Michała Czartoryskiego.

Módlmy się. Wszechmogący, wieczny Boże, Ty dałeś błogosławionemu Michałowi siłę wiernego służenia Tobie na drodze życia zakonnego i obdarzyłeś Go pragnieniem zjednoczenia się z Tobą. Miłość do Ciebie udowodnił miłością do bliźnich, trwając przy nich mimo zagrożenia własnego życia. Za wstawiennictwem tego błogosławionego dopomagaj nam, Ojcze niebieski, gorliwie wykonywać nasze obowiązki. Niech to, co robimy, służy nam, uwzględnia potrzeby naszych bliźnich i prowadzi do zbawienia wiecznego. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.


Maj 2018


Fotogalerie:
» spotkanie 12 maja 2018
» wizyta w Muzeum Narodowym w Warszawie na wystawie sztuki Wicekrólestwa Peru 8 maja 2018
» wspólnota na XIX Jarmarku św. Dominika 27 maja 2018

Spotkanie w maju

"Odwiedziła mnie Matka Boża z Dzieciątkiem na ręku. Radość napełniła duszę moją i rzekłam: Maryjo, Matko moja, czy Ty wiesz, jak strasznie cierpię? I odpowiedziała mi Matka Boża: wiem ile cierpisz, ale nie lękaj się. Ja współczuję z tobą i zawsze będę współczuć. Uśmiechnęła się serdecznie i znikła. Natychmiast powstała w duszy mojej siła i wielka odwaga".

Powyższy tekst to 25. punkt Dzienniczka siostry Faustyny. Zacytował nam go ojciec Stanisław Przepierski OP podczas swojej prelekcji zatytułowanej "Maryja w życiu siostry Faustyny", którą wygłosił na naszym spotkaniu w dniu 12 maja 2018 r. Zachęcamy do odsłuchania całego wykładu ojca Stanisława.




Kwiecień 2018


Fotogalerie:
» spotkanie 14 kwietnia 2018
» wizyta w Muzeum Narodowym w Warszawie na wystawie zbiorów I.J. Paderewskiego 24 kwietnia 2018

Spotkanie w kwietniuW setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości Muzeum Narodowe w Warszawie przygotowało wystawę poświęconą Ignacemu Janowi Paderewskiemu, wybitnemu pianiście i kompozytorowi, mężowi stanu i dyplomacie. Na mocy testamentu z 1930 r. przekazał on warszawskiemu muzeum swoją kolekcję. Prezentowane na wystawie dzieła - pamiątki i przedmioty, którymi Paderewski otaczał się w swoim domu w Riond-Bosson w Szwajcarii - składają się na opowieść o życiu jednego z najwybitniejszych Polaków.
Paderewski przede wszystkim był muzykiem. Dzięki mistrzowskiej grze na fortepianie stał się międzynarodową gwiazdą. Na przełomie XIX i XX w. był najbardziej znanym Polakiem na świecie. Przez znaczną część życia artysta podróżował i koncertował zarówno na największych europejskich i światowych scenach, jak i w prywatnych salonach. Jego sława osiągnęła apogeum w Ameryce. Opisy reakcji publiczności na grę i osobę Mistrza przypominają zachowania fanów dzisiejszych gwiazd. Miłośniczki Paderewskiego mdlały na koncertach i godzinami stały pod hotelem, wypatrując swojego idola.
Podczas muzycznych podróży Paderewski podkreślał, że jego ojczyzny próżno szukać na mapach świata. Jako gorący patriota wykorzystywał swą popularność dla narodowej sprawy, stając się ambasadorem polskiej niepodległości. Jego znajomości z wpływowymi politykami epoki, sława i wybitne zdolności dyplomatyczne stały się narzędziem, które potrafił skutecznie wykorzystywać w staraniach o przywrócenie Polsce państwowości.

(tekst na podstawie katalogu wystawy)


O Ignacym Janie Paderewskim, jego życiu, podróżach, opowiadała nam podczas spotkania 14 kwietnia 2018 r. pani Iwona Danielewicz-Włodarczyk, kurator Zbiorów Sztuki Polskiej Muzeum Narodowego w Warszawie.


Marzec 2018


Fotogalerie:
» spotkanie 10 marca 2018

Spotkanie w marcuJuż od czterech lat, mimo swoich rozlicznych obowiązków, co roku znajduje czas, by nas odwiedzić i opowiedzieć o historii zbawienia w sztuce.

Poznaliśmy się wiosną 2014 r. W Muzeum Narodowym w Warszawie wygłaszał wykład na temat znaczenia kultu relikwii i Eucharystii w średniowieczu. Zachwyceni jego wystąpieniem zapytaliśmy, czy mógłby kiedyś wygłosić taką prezentację dla osób starszych i na wózkach, które nie mogą dotrzeć do muzeum - w odpowiedzi podał swój adres mailowy.
Nie spodziewaliśmy się, że to spotkanie zapoczątkuje dłuższą z nim znajomość - z doktorem habilitowanym księdzem Januszem Nowińskim, salezjaninem i historykiem sztuki, wykładowcą UKSW, kustoszem pocysterskiego opactwa w Lądzie nad Wartą.

Tymczasem mieliśmy już możliwość wysłuchać podczas naszych spotkań wielu jego wykładów o następujących tematach:
- Ikonografia Bożego Narodzenia, 13 grudnia 2014 r.,
- Symbolika Krzyża Świętego, 14 marca 2015 r.,
- Sakrament Chrztu Świętego, 9 kwietnia 2016 r.,
- Wczesne wizerunki Chrystusa Miłosiernego, 8 kwietnia 2017 r.,
- Tajemnica Krzyża Świętego, 10 marca 2018 r.



Artystyczna wrażliwość, pasja poznawcza i erudycja naszego Gościa sprawiają, że każda bogato ilustrowana prezentacja opracowana jest w mistrzowski sposób. Jednak ks. Janusz nie epatuje naukowością. Mówi prosto i przystępnie, ale jednocześnie w taki sobie tylko wiadomy sposób, że za każdym razem oczami wyobraźni z łatwością przenosimy się w omawiane epoki, czy to do Jerozolimy za czasów cesarza Konstantyna, czy do ciemnej celi siostry Faustyny. Wzruszają nas też pokora i skromność ks. Nowińskiego. Każdy wykład zaczyna od podziękowań za zaproszenie, a kończy przeprosinami, że tak długo mówił.

Ksiądz biskup Michał Janocha wyraził się kiedyś, że "sztuka na tyle jest Boża, na ile w niej prawdy i miłości". Właśnie taką Bożą sztukę, pełną prawdy i miłości, z wiarą i miłością ukazuje nam ks. Janusz Nowiński. Z wiarą chorej kobiety, która wiedziała, że jeżeli dotknie się krawędzi płaszcza Pana Jezusa, będzie uzdrowiona.


Luty 2018


Fotogalerie:
» spotkanie 11 lutego 2018

Spotkanie w lutymPierwsze nasze spotkanie odbyło się w lutym 2009 roku. Czas szybko leci, bo to już, jakby nie patrzeć, dziewięć lat temu. Tym samym wkraczamy w drugą dekadę naszej obecności w gościnnych progach służewskich dominikanów. W początkowych latach nie mieliśmy jeszcze swojej podstrony internetowej, nie relacjonowaliśmy odbytych spotkań. Szczęśliwie dwie nasze koleżanki, Tereska Balcerzak i Stasia Bąk, przez wszystkie lata prowadzą kroniki naszych spotkań.

Notki za spotkań pojawiły się później. Gdy po trzech latach trochę okrzepliśmy w naszej działalności i zżyliśmy się z tym miejscem, zapragnęliśmy zaistnieć na dominikańskiej stronie internetowej i pokazać, że jesteśmy na Służewie, tak jak inne grupy czy duszpasterstwa. Chcieliśmy również (i to było głównym bodźcem stworzenia tych relacji) chociaż w drobnej części utrwalić arcyciekawą treść wykładów naszych gości.

Przyznać jednak trzeba, że czasem trudno nam w zwięzły sposób zredagować notatkę. O czym wspomnieć? Jak sensownie streścić wzruszające kazanie i czy jest to w ogóle możliwe? Czy jest to potrzebne? Są przecież nagrania dźwiękowe. Jakich zdań użyć, aby wyrazić wrażenia z koncertu? Czy muzyka da się przełożyć na słowa? Na szczęście to, czego nie potrafimy wyrazić słowami, uzupełniają zdjęcia wykonywane przez naszego znakomitego fotoreportera, Marka Masłowskiego, który utrwala w kadrze nasze radości, chwile zadumy i zaciekawienia.

Po tym przydługim wstępie przejdźmy do zrelacjonowania ostatniego spotkania (11 lutego 2018 r.). Tak jak w poprzednich latach, ze względu na obchodzony w lutym Światowy Dzień Chorego, spotkanie to odbyło się w niedzielę. Podczas kazania ojciec Krzysztof Michałowski ciepło i serdecznie wspominał ojca Reginalda, który niedawno zmarł w Krakowie dożywszy 97 lat. Był ostatnim żyjącym ojcem, który wstąpił do dominikańskiego zakonu jeszcze przed wojną. Jego magistrem (wychowawcą) był nasz patron, błogosławiony Michał Czartoryski!

W ramach stałego punktu programu zwanego "coś ciekawego" mieliśmy okazję wysłuchać wyjątkowo oryginalnego koncertu Kamila Radzimowskiego, który grał na ormiańskim instrumencie duduk i na oudu, tzw. fletni tureckiej. Pan Kamil na duduku grywa nawet jako solista z orkiestrami symfonicznymi. Na naszym spotkaniu akompaniował mu na akordeonie Mateusz Chmielewski.

Dobremu Bogu i Braciom Dominikanom sercem całym dziękujemy za kolejny rok naszych spotkań na Służewie.


Styczeń 2018


Fotogalerie:
» spotkanie 13 stycznia 2018

Spotkanie w styczniu

W nowy, 2018 rok wkroczyliśmy jak zwykle w kolędowym nastroju (13 stycznia 2018 r.). Tym razem dzięki występowi chóru dziecięcego z pobliskiej Szkoły Podstawowej Nr 46 im. Stefana Starzyńskiego. Chór ten założył i prowadzi pan Romuald Peron, nauczyciel muzyki z tamtejszej szkoły. Przybył on do nas wraz ze swoimi chórzystami i akompaniował młodym muzykom na keyboardzie. Dzieci z wielkim przejęciem i zaangażowaniem zaśpiewały wszystkie najpopularniejsze kolędy, sprawiając nam wiele radości i uciechy. Na sali byli również obecni rodzice, którzy z dumą i podziwem przysłuchiwali się swoim pociechom.


Grudzień 2017


Fotogalerie:
» spotkanie 9 grudnia 2017

Spotkanie w grudniuW Wikipedii możemy przeczytać, że słowo "amok" oznacza szał, stan niekontrolowanej emocji połączonej z żądzą mordu. Brzmi to groźnie. W tej samej Wikipedii czytamy również, że amok... to nazwa kwartetu smyczkowego. Tworzą go cztery młode panie. A że są one jednocześnie Artystkami, Matkami, Organizatorkami i Kobietami, postanowiły, że ich zespół przyjmie nazwę z połączenia pierwszych liter tych wyrazów, czyli AMOK.

Kwartet ten gra utwory kompozytorów zarówno muzyki klasycznej, jak i współczesnej. Organizuje koncerty o charakterze edukacyjnym dla szkół, przedszkoli i domów kultury.

Podczas naszego spotkania w dniu 9 grudnia 2017 r. mieliśmy wielką przyjemność słuchać tego muzycznego Amoku. Kwartet (dwoje skrzypiec, altówka i wiolonczela) świetnie wykonał cztery utwory: Serenadę "Eine kleine Nachtmusik" Wolfganga Amadeusza Mozarta, Koncert F-dur "Jesień" z cyklu "Czterech pór roku" Antonio Vivaldiego, Walca a-moll Fryderyka Chopina we własnej aranżacji na instrumenty smyczkowe oraz Tango Astora Piazzolli. Koncert zakończył się bisem, gromkimi brawami i owacją na stojąco. Nasze silne, radosne emocje podczas słuchania Kwartetu Amok wskazują na to, że stan amoku, w pozytywnym znaczeniu tego słowa, nam się też trochę udzielił.


Listopad 2017


Fotogalerie:
» spotkanie 11 listopada 2017

Spotkanie w listopadzieWszyscy dobrze znamy dramatyczne dzieje narodu polskiego w czasie walk o niepodległość w XIX wieku: kolejne rozbiory Polski, krwawo tłumione powstania. Walczono wtedy nie tylko zbrojnie. O wolną ojczyznę swoim piórem upominali się poeci: Cyprian Kamil Norwid, Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki. Swoimi utworami niepodległość wygrywali kompozytorzy: Fryderyk Chopin, Ignacy Jan Paderewski.

Świadomość narodową kształtowali również malarze i rysownicy. Właśnie o tych artystach i ich pracach obrazujących wydarzenia, sceny z tamtych burzliwych, tragicznych lat XIX wieku, opowiadała nam podczas listopadowego spotkania pani Iwona Danielewicz-Włodarczyk, kurator Zbiorów Sztuki Polskiej Muzeum Narodowego w Warszawie. Temat ten był jak najbardziej na czasie, ponieważ spotkanie przypadło dokładnie w dzień 99. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości (11 XI 2017 r.).

Z zainteresowaniem oglądaliśmy obrazy m.in.: Jana Matejki, Wojciecha Kossaka, Piotra Michałowskiego, Maksymiliana Gierymskiego, Jacka Malczewskiego czy Adama Chmielowskiego, świętego Brata Alberta.

Ze wzruszeniem przyglądaliśmy się rycinom z cyklu "Lithuania" Artura Grottgera obrazującym heroizm narodu, który stawiał czoło licznej armii rosyjskiej. Cykl ten był bardzo popularny w XIX i na początku XX wieku i podobno nie było domu, w którym nie znajdowałyby się te prace. Wstrząsający zapis wydarzeń stanowiła również fotografia Karola Beyera (dokumentalista Warszawy zwany "ojcem polskiej fotografii"), przedstawiająca namioty żołnierzy rosyjskich stacjonujących na Placu Zamkowym w Warszawie w roku 1861. Aż trudno uwierzyć, że ten uchwycony w kadrze zapis chwili sprzed ponad półtora wieku możemy dzisiaj oglądać.



Zachęcamy do obejrzenia wszystkich zdjęć prezentacji i wysłuchania wykładu pani Iwony Danielewicz-Włodarczyk. Materiały te, dzięki uprzejmości naszego Gościa, zamieszczamy na naszej podstronie.


Październik 2017


Fotogalerie:
» wspólna modlitwa i spotkanie podczas Warszawskiego Dnia Różańca - 7 października 2017

Spotkanie w październiku"Błagajmy naszą Panią, by uczyniła serca nasze cichymi i pokornymi, jakim było serce Jej Syna. Uczmy się pokory przez pogodne przyjmowanie upokorzeń. Nie pozwól, by ominęła cię ta szansa. Tak łatwo jest być wyniosłym, nieczułym, kapryśnym i samolubnym, ale zostaliśmy stworzeni do większych rzeczy. Po co więc zniżać się do spraw, które zniszczą piękno naszych serc?
Tradycja utożsamia tę tajemnicę z grzechem pychy. Jezus w pokorze przyjmuje odrzucenie i obelgi; nikt nie chce takiego króla, człowiek chce być kowalem swojego losu, samostanowić o swoim życiu, zyskać podziw u ludzi nawet za cenę zafałszowania prawdy. Jezus nie boi się upokorzenia, nie domaga się swego. Ufa Ojcu, że On lepiej i w jedyny sposób poprowadzi Jego losy".

Powyższy tekst to fragment rozważania trzeciej różańcowej tajemnicy bolesnej: cierniem ukoronowania Pana Jezusa. Te i inne tajemnice bolesne odmawialiśmy wraz ze świeckimi dominikanami w dniu 7 października podczas VIII Warszawskiego Dnia Modlitwy Różańcowej.
Modliliśmy się za wszystkich: za chorych i cierpiących, za papieża i biskupów, za rządzących krajami, za nas obecnych w kościele i za nasze rodziny, za osoby niepełnosprawne, za tych, którzy nie mogli być obecni razem z nami, za zmarłych i za tych, do których drzwi są jeszcze zamknięte.


Wrzesień 2017


Fotogalerie:
» spotkanie - 9 września 2017

Spotkanie we wrześniuCzy 24 godziny to długo? Czy ma sens podróż trwająca 24 godziny do kraju, gdzie żyje 11 najbardziej jadowitych gatunków węży na świecie i 10 równie niebezpiecznych gatunków pająków? Czy warto do takiego kraju jechać? Ten kraj to Australia i o tym, że warto go odwiedzić, przekonywali nas Karolina, wolontariuszka z grupy św. Dobrego Łotra, i jej mąż Paweł podczas spotkania w dniu 9 września.

Australia to najmniej poznany kontynent na świecie, który w 90% jest niezamieszkały. To kraj niebezpieczny, piękny i różnorodny. Nasi Podróżnicy spędzili tam 3 tygodnie. W tym czasie przejechali 3 tysiące kilometrów drogami i bezdrożami wschodniego wybrzeża. Wzdłuż trasy napotykali czasem zupełnie niespotykane dla Europejczyków znaki drogowe o treści: "Nie zasypiajcie! Zadawajcie sobie pytania!". W czasie podróży widzieli lasy deszczowe pokryte wieczną mgłą, pełne starych, wysokich drzew, kąpali się na jednej z najpiękniejszych plaży na świecie o białym i delikatnym jak mąka piasku. Dotarli na uznawaną za cud natury zbudowaną wyłącznie z piasku wyspę, na której, mimo tak niesprzyjających warunków, rosną drzewa i udało się też wybudować autostradę. Jest to jedna z dwóch plażowych autostrad na świecie. Nurkując, Karolina i Paweł podziwiali również rafy koralowe. Zdecydowali się też na wyczyn ekstremalny: skok z samolotu ze spadochronem. Nie odbyło się to bez wielkiego strachu, ale jak mówią: warto było. Widoki z wysokości 2 tysięcy metrów są niezapomniane, a człowiek czuje się wtedy podobno jak ptak szybujący w przestworzach.

Jednak najbardziej poruszającą opowieścią o tym kraju była historia Aborygenów. To rdzennie australijscy mieszkańcy, którzy jeszcze do lat 50. ubiegłego wieku mogli być legalnie zabijani. Uznawano ich za część flory i fauny tego kraju. Jest to do dziś niechętnie podejmowany temat, a relacje białych mieszkańców Australii z niewielką ilością pozostałych Aborygenów należą do bardzo trudnych.

Czy 24 godziny to długo? Pytanie to nasi Podróżnicy zadali nam również na koniec swojej australijskiej opowieści. A my teraz, zadowoleni, że nie musimy całej doby spędzać w samolocie, korzystając z rad i wskazówek Karoliny i Pawła, możemy wybrać się do Australii... palcem po mapie. Trzeba tylko koniecznie uważać na jadowite węże i pająki.



[Początek strony]