Informacje ogólne | Kontakt | Terminy spotkań | Relacja ze spotkań



Wspólnota osób chorych i niepełnosprawnych
bł. o. Michała Czartoryskiego

Rok 2014/2015


Wrzesień 2014 | Październik 2014 | Listopad 2014
Grudzień 2014 | Styczeń 2015 | Luty 2015
Marzec 2015 | Kwiecień 2015 | Maj 2015 | Czerwiec 2015


Czerwiec 2015


Fotogalerie:
» Msza dziękczynna za kwietniową pielgrzymkę do Rokitna
» spotkanie w czerwcu 2015

Spotkanie w czerwcuNasze ostatnie spotkanie przed wakacjami odbyło się 13 czerwca, we wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi oraz comiesięczną rocznicę objawień fatimskich. Podczas Mszy świętej dziękowaliśmy Panu Bogu za Maryję, która jest niepokalanie poczęta i która jako pierwsza z nas, ludzi, została wzięta do nieba z duszą i z ciałem i wstawia się tam za nami.

Wspomnienie to, jak i uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa z dnia poprzedniego "przysłoniły" niejako wspomnienie bł. o. Michała Czartoryskiego i kolejną, szesnastą już rocznicę jego beatyfikacji wśród 108 męczenników II wojny światowej. Pamiętaliśmy jednak o naszym Patronie i słowami modlitwy prosiliśmy o wstawiennictwo tego bliskiego nam Błogosławionego.

Po raz kolejny już na nasze spotkanie przybyli młodzi wolontariusze, gimnazjaliści z pobliskiej szkoły wraz ze swoją nauczycielką, panią Ewą. Uczniowie ze swoimi mamami i babciami co miesiąc przygotowują dla nas wspaniałe, domowe wypieki i częstują nimi podczas agapy. Dają nam wielką radość zarówno oni, jak i młodzi ludzie ze wspólnoty św. Dobrego Łotra, duszpasterstwa akademickiego Studnia i innych grup, dzięki którym osoby na wózkach mogą dotrzeć na spotkania na Służewie. Chwała im wszystkim za to.

Życzymy wszystkim pięknych wakacyjnych dni. Pamiętajmy, przywołując słowa piosenki Stanisławy Celińskiej, że "wszystko jest po drodze możliwe..., że czeka nas cud powszedni, nieduży, kropla słońca w kałuży". Pamiętajmy o tym i radujmy się, dla Boga bowiem, jak pisze św. Łukasz, nie ma nic niemożliwego.


Maj 2015


Fotogalerie:
» spotkanie w maju 2015
» XVI Jarmark św. Dominika

Spotkanie w majuNa stronie internetowej świeckich dominikanów można przeczytać: "Tradycja podaje, że pewnego razu św. Dominik znalazł się w zachwyceniu przed Obliczem Bożym i ujrzał tam Chrystusa i Jego Matkę. Wszystkie zakony były zgromadzone dookoła Chrystusa. Nie było wśród nich tylko dominikanów. Święty Patriarcha rzucił się z płaczem do stóp Zbawiciela, pytając o powód odrzucenia jego Zakonu. Pan Jezus odpowiedział, że troskę o Zakon powierzył swojej Matce. Na znak Zbawcy Najświętsza Maryja Panna rozchyliła swój płaszcz i św. Dominik ujrzał, jak wokół Niej gromadzi się niezliczona rzesza przedstawicieli jego rodziny zakonnej".

Dla upamiętnienia tych wydarzeń w 1725 roku papież Benedykt XIII ustanowił święto Matki Bożej Opiekunki Zakonu Dominikańskiego, które obecnie obchodzone jest 9 maja. O tym, że Matka Boża jest Opiekunką Zakonu Kaznodziejskiego, mówi zarówno majowe święto, jak i element dominikańskiego stroju zakonnego, który składa się ze znanych wszystkim białego habitu i czarnej kapy oraz ze skórzanego pasa, do którego przytwierdzony jest różaniec. Ten często niewidoczny, ukryty pod szkaplerzem różaniec jest symbolicznym znakiem oddania się pod opiekę Pani Najświętszej.

W tym roku, dzięki temu, że majowe spotkanie naszej wspólnoty przypadło dokładnie w dniu święta Matki Bożej Opiekunki naszych Gospodarzy, o tym zakonnym święcie opowiedział nam podczas Mszy świętej ojciec Stanisław Gomółka.

Od dwóch lat w nowoczesnym budynku na warszawskim Muranowie istnieje Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Co oznacza owo słowo "polin"? To po hebrajsku "Polska". Z tą nazwą związana jest piękna legenda. Gdy tysiąc lat temu Żydzi wędrowali przez Europę i przybyli na teren dzisiejszej Polski, usłyszeli głos z nieba: "Pozostań tu, odpocznij", czyli "po lin" ("po" znaczy "tutaj"). Żydzi posłuchali Pana Boga i w ten sposób Polska na tysiąc lat stała się nadanym przez Boga miejscem, w którym losy społeczności żydowskiej zostały związane z dziejami naszego narodu. O legendzie tej dowiedzieliśmy się od pani Jagny Kofty, pracownik tegoż Muzeum. Pani Jagna swoją prelekcją zachęciła nas do odwiedzenia Muzeum, które oprócz prezentowania bogatej wystawy "1000 lat historii Żydów polskich" jest miejscem spotkań, które pozwala na zadawanie pytań, także tych trudnych - jest miejscem, które łączy. Dziękujemy pani Jagnie za przyjęcie naszego zaproszenia, za ciekawą prelekcję i do zobaczenia w Muzeum POLIN.

Zachęcamy jednocześnie do obejrzenia zdjęć z prezentacji, które znajdują się w naszej galerii foto.


Kwiecień 2015


Fotogalerie:
» spotkanie w kwietniu 2015
» pielgrzymka wspólnoty do Rokitna (i nie tylko)

Spotkanie w kwietniuZ okazji obchodów 10. rocznicy przejścia do nieba św. Jana Pawła II w kościele św. Dominika na Służewie w sobotę, 11 kwietnia o godz. 20.30 odbył się premierowy pokaz oratorium słowno-muzycznego Ecce Homo. Natomiast kilka godzin wcześniej, w dolnym kościele podczas naszego spotkania wystąpiło czworo muzyków z 31-osobowej orkiestry, która zagrała wieczorem. Był to, jak sami muzycy mówili, naprędce stworzony na nasze potrzeby kwartet.
A oto jak o sobie samych mówi pani Agnieszka Drabarek - jedna z występujących u nas osób: "Jesteśmy kwartetem przyjaciół przede wszystkim! Pasjonujących się muzyką i ciągle poszukujących nowych dróg, okazji do rozwoju siebie wspólnie jako kwartetu i indywidualnie - każdy z naszej czwórki jest inny i dzięki temu możemy dużo wnosić w swoje życie nawzajem. Kochamy przeżywać muzykę i dawać ją innym - to jest ogromnym wyzwaniem! Każdy występ to wielka chwila budzenia w słuchaczach emocji, uczuć, poruszania serca. Każdy w życiu ma jakiś dar i skoro naszym są umiejętności muzyczne oraz ogrom energii, to właśnie przez nie chcemy pomagać innym. Być może, gdy na sali panuje cisza, zaczynamy grać, dźwięki przywołają jakieś wspomnienia, myśli, będą natchnieniem. Oby! :))
To, co dla Państwa zagraliśmy ostatnio, było drobinką niesienia uczuć, ale mamy nadzieję, że dany nam czas, choć tak krótki, wykorzystaliśmy maksymalnie. Zagraliśmy klasyczną Arię na strunie D J.S. Bacha, Adagio skomponowane przez Jakuba Kaczmarka - pianistę naszego kwartetu. Utwór ten został specjalnie wyróżniony w projekcie Centrum Myśli Jana Pawła II. Dla ożywienia atmosfery wykonaliśmy też tango Por Una Cabeza z Zapachu Kobiety. Na końcu zaś wykonaliśmy utwór La crima oraz utwór improwizowany również autorstwa Jakuba Kaczmarka. Improwizowane zakończenie może budzić zaskoczenie, ale jest zawsze wyjątkowe. Wymaga całkowitego otwarcia, pokazania uczuć, serce muzyka jest wtedy w pełni nakierowane na uczucie i drugiego człowieka, do którego ono dociera. A to przecież właśnie o to chodzi :)
Na końcu przypomnę nasz skład: skrzypce - Karolina Bajuk, altówka - Agnieszka Drabarek, wiolonczela - Jakub Lesiak, fortepian (autor części utworów!) - Jakub Kaczmarek. Jesteśmy niezwykle wdzięczni za zaproszenie i ciepłe przyjęcie. Życzymy Państwu wszystkiego dobrego i żeby w Państwa sercach zawsze grała muzyka radości i nadziei. Do zobaczenia!"
Mamy nadzieję, że spotkamy się jeszcze z przemiłym "Kwartetem Przyjaciół" i dzięki ich muzyce znowu będziemy mieli możliwość doświadczyć piękna i dobra.


Marzec 2015


Fotogalerie:
» spotkanie w marcu 2015

Spotkanie w marcu"Symbolika Krzyża" to temat kolejnej, świetnej prezentacji księdza Janusza Nowińskiego, której mieliśmy okazję i wielką przyjemność wysłuchać w sobotę, 14 marca 2015 r.
Przypomnijmy: ksiądz Janusz Nowiński jest salezjaninem, historykiem sztuki, wykładowcą na UKSW oraz kustoszem pocysterskiego opactwa w Lądzie nad Wartą. Był już raz u nas - w grudniu słuchaliśmy wykładu dotyczącego ikonografii Bożego Narodzenia.
Krzyż jako symbol wiary chrześcijańskiej pojawia się w Wielki Piątek, w dniu ukrzyżowania i śmierci Chrystusa, a właściwie w momencie Jego katechezy, gdy mówi: "Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje" (Mt 16, 24) - tłumaczył nasz Prelegent. Jednak z powodu prześladowań Kościół pierwszych wieków naszej wiary nie miał możliwości jawnego ukazywania swoich symboli. Posługiwał się ukrytymi, zaszyfrowanymi wyobrażeniami krzyża, tajemnymi znakami.
Przełom następił za panowania cesarza Konstantyna Wielkiego. Jego matka, która była chrześcijanką, w 326 r. wyruszyła z Rzymu na pielgrzymkę do Ziemi Świętej, aby odwiedzić opisane w Ewangelii miejsca, gdzie żył Chrystus. Zostaje wtedy odnaleziona Kalwaria i miejsce, gdzie był Grób. W Jerozolimie powstaje sanktuarium Grobu Chrystusa. W 440 r. cesarz Teodozjusz stawia na Golgocie monumentalny, złoty krzyż - jako pomnik historycznego krzyża i znaku triumfu Chrystusa. Powstają krzyże ze złota, wysadzane diamentami, drogimi kamieniami. Krzyż nie kojarzy się wtedy z bólem i cierpieniem, tylko z chwałą.
W V wieku pojawiają się w sztuce sceny ukrzyżowania. Widać na nich wprawdzie, że Chrystus umarł na krzyżu pomiędzy dwoma łotrami, ale nie widać oznak bólu, cierpienia. Zbawiciel przedstawiony jest z otwartymi oczyma, przyobleczony w purpurową szatę, jako arcykapłan Nowego Testamentu. Najstarsze przedstawienie historycznej sceny Ukrzyżowania znajduje się na wrotach cyprysowych bazyliki św. Sabiny w Rzymie (kościół św. Sabiny od XIII wieku należy do zakonu św. Dominika. Tutaj zamieszkał św. Dominik Guzman i tu do dziś jest jego cela. To stąd dominikanie wysyłali swoich braci zakonnych na misje).
Krzyż pojawia się również jako "porta coeli" - brama do nieba, umiejscowiony na belce tęczowej oddzielającej prezbiterium od naw kościoła. Prezbiterium symbolizuje niebo, kościelne nawy to ziemia.
A kiedy Chrystus w sztuce umiera na krzyżu? - zadaje pytanie nasz Gość. Najstarsze wizerunki konającego Chrystusa pojawiają się w X wieku jako odpowiedź na herezję doketyzmu. Zaczęto wtedy skupiać się na historycznej prawdzie, że Chrystus cierpiał, osunął się na krzyżu, umarł i śmierć Nim zawładnęła. Pod wpływem rozważań średniowiecznych mistyków powstają krucyfiksy mistyczne. Jednym z takich arcydzieł jest krucyfiks z kościoła Bożego Ciała we Wrocławiu, który dziś możemy oglądać w Muzeum Narodowym w Warszawie.
Ksiądz Nowiński swój wykład zakończył omówieniem wizerunku, który znajduje się na suficie sali nowego kapitularza klasztoru w Lądzie. Przedstawienie na fresku rzesz świętych podążających za Chrystusem nasz Gość skomentował słowami, że tylko z krzyżem jesteśmy w stanie przejść przez życie tak, aby na końcu ten ciężar okazał się triumfem dającym radość życia wiecznego.


Luty 2015


Fotogalerie:
» parafialne obchody Dnia Chorego

Spotkanie w lutymTroska o chorych w wymiarze i fizycznym i duchowym powinna leżeć w sercu Kościoła, ponieważ było jej pełne serce Pana Jezusa. Dlatego też św. Jan Paweł II ustanowił Dzień Chorego. Tak swoje kazanie podczas Mszy św. o uzdrowienie i z okazji XXIII Światowego Dnia Chorego rozpoczął ojciec Janusz Chwast w niedzielę, 15 lutego 2015 r.
Tłumy przychodziły do Pana Jezusa i On je uzdrawiał - mówił kaznodzieja. Dziś również Pan Jezus uzdrawia i ma władzę uwolnić człowieka od przekleństwa choroby. Przychodzi, by dotknąć każdego z nas. Uzdrawia nasze ciało i duszę. A kiedy nasza wola zjednoczy się z wolą Bożą, wtedy możemy powiedzieć, że tu, na ziemi, jesteśmy względnie zdrowi.

Po Mszy św. i modlitwie o uzdrowienie, przy wspólnym stole świętowaliśmy kolejną rocznicę naszych spotkań. Były podziękowania dla ojca Witolda i brata Jana, "sto lat" zagrane na akordeonie, prezenty od gimnazjalistów, pyszny posiłek i dużo śmiechu.

Dziękujemy dobremu Bogu, że już siódmy rok możemy się razem spotykać pod gościnnym dominikańskim dachem na Służewie.


Styczeń 2015


Fotogalerie:
» spotkanie w styczniu 2015

Spotkanie w styczniuKu radości nas wszystkich, pierwszą Mszę świętą w Nowym Roku Pańskim 2015 odprawił dla nas ojciec Proboszcz (10 stycznia 2015 r.). Życzył, aby był to rok, w którym będziemy gorliwsi w pamięci o Bogu, bo z gorliwości rodzi się pokój serca i umiejętność przyjmowania tego, co życie nam przynosi. Przywołał też słowa z Ewangelii św. Jana: "Umiłowani, miłujmy się wzajemnie".
Na koniec Mszy św. udzielił wszystkim noworocznego błogosławieństwa:
"Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie swoje oblicze i niech cię obdarzy pokojem".

Po Mszy św. wspólnie kolędowaliśmy. Sprawiło nam to wiele radości i śpiewalibyśmy dłużej, ale nasz wspaniały "tenor" - ojciec Stanisław Gomółka musiał biec na swoją kolędę i trzeba było skończyć. Akompaniował nam były student ze Studni, już absolwent, gitarzysta Dawid Brzeski.


Grudzień 2014


Fotogalerie:
» spotkanie w grudniu 2014

Spotkanie w grudniuNasze adwentowe spotkanie odbyło się 13 grudnia. Było wyjątkowe z kilku powodów. Po raz pierwszy odbyło się ono w dolnym kościele, a psalm w trakcie Mszy św. śpiewała Daria, która po raz pierwszy do nas przybyła. Odwiedzili nas, też po raz pierwszy, młodzi wolontariusze z Gimnazjum nr 11 im. Ignacego Jana Paderewskiego wraz z nauczycielkami i katechetką, panią Iwoną Napiórkowską. Uczniowie przygotowali dla wszystkich miłe prezenciki. Po raz pierwszy również mieliśmy zaszczyt powitać u nas księdza Janusza Nowińskiego. Nasz gość jest salezjaninem, historykiem sztuki, profesorem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, kustoszem pocysterskiego opactwa w Lądzie nad Wartą. Przybył do nas z wykładem dotyczącym ikonografii Bożego Narodzenia.

Bogato ilustrowana prelekcja Księdza Profesora była niezmiernie interesująca. Można powiedzieć, że była to podróż poprzez wieki, miejsca, style, epoki, Kościoły Wschodu i Zachodu, a wszystko po to, aby ukazać to jedno jedyne wydarzenie, jakim jest Boże Narodzenie.



W tej notatce postaramy się, przywołując słowa Księdza Profesora, omówić, może lepiej powiedzieć: odczytać, chociaż dwa spośród wielu arcydzieł sztuki przedstawianych przez Prelegenta.

Spotkanie w grudniuPierwszy z nich to dzieło włoskiego malarza Domenica Ghirlandaia "Pokłon pasterzy". Obraz jest na pozór bardzo dekoracyjny. Znajduje się na nim Matka Boża, która adoruje Dzieciątko, jest też Józef, który zastanawia się, co to będzie, gdy zjadą się wszyscy goście i czym ich podejmie. Dzieciątko leży ssąc paluszek i właściwie nie dzieje się nic, co mogłoby wzbudzić niepokój. Tymczasem nie ma żłóbka, lecz jest pusty sarkofag, a na kamieniu, na dole obrazu przysiadł ptaszek i spogląda na Chrystusa. Jest to szczygieł - ptak o czerwonych piórkach. Średniowieczna legenda mówiła, że gdy Chrystus konał na krzyżu, największy cierń sprawiał Mu ogromny ból. Wtedy na drzewie krzyża przysiadł ptaszek i dzióbkiem ten cierń miał Mu z głowy wyciągnąć, sprawiając ulgę Zbawicielowi. Krew, która trysnęła z rany, zabarwiła jego piórka i szczygieł zachował ten kolor. Jest to piękna legenda, ale szczygieł w tym momencie wchodzi w ikonografię pasji Chrystusa i jest jednym ze zwiastunów męki Zbawiciela w scenach Bożego Narodzenia.

Spotkanie w grudniuDrugie dzieło to "Ołtarz Portinarich”, którego twórcą jest niderlandzki malarz Hugo van der Goes. Jeśli chodzi o symbolikę Bożego Narodzenia, jest to ulubiony obraz naszego Gościa. Na pozór przedstawia on scenę, do której jesteśmy przyzwyczajeni, czyli Józefa, Matkę Bożą, pasterzy, woła i osła adorujących Dzieciątko. Jednak gdy się dokładnie przyjrzymy, w lewym, dolnym rogu obrazu widzimy leżący sandał. Czy ktoś w pośpiechu zgubił obuwie, gdy biegł do stajenki z pokłonem? Chyba nie. Ten porzucony sandał mówi nam o tym, że jesteśmy na terenie Ziemi Świętej, bo to Bóg w Piśmie Starego Testamentu mówi do Mojżesza: "Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą" (Wj 3, 5). Ten symbol pokazuje nam również, że jesteśmy w świętym sanktuarium i dlatego właśnie aniołowie są ubrani w szaty liturgiczne, tak jak kapłani podczas Mszy świętej, w czasie której Chrystus do nas przybywa. Gdzie znajduje się dar ofiarny? Leżący snop pszenicy zapowiada mąkę pszenną, a chlebem jest Chrystus. W ten sposób mamy całą opowieść o Chrystusie, który staje się Eucharystycznym Pokarmem i który ofiarowuje siebie w Męce Pańskiej, bo kwiaty, które widzimy w szklanym wazonie, mówią o Męce Chrystusa.

Za kilka dni, po raz kolejny, Chrystus przyjdzie na świat. Przybędzie jako malutkie Dzieciątko, ale i jako Zbawiciel, aby na tym świecie cierpieć, umrzeć i przez krzyż i mękę swoją ten świat odkupić.

Życzymy błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!


Listopad 2014


Fotogalerie:
» spotkanie w listopadzie 2014

Spotkanie w listopadzieSą różne rodzaje podróżowania. Można się przemieszczać samochodem, rowerem, pieszo, samolotem. Można również podróżować "palcem po mapie". Z braku możliwości realnego wyjazdu ten ostatni sposób jest bardzo wygodny i również daje wiele radości, możność poznania nieznanych wcześniej okolic. Sposób ten zastosowaliśmy, nie po raz pierwszy zresztą, podczas naszego listopadowego spotkania (8 listopada 2014 r.). Dzięki ojcu Witoldowi, który opowiadał o swoich dwóch pielgrzymkach, zwiedziliśmy sanktuaria Wielkopolski i byliśmy również we Włoszech na uroczystości kanonizacji dwóch papieży - dotarliśmy na sam Plac św. Piotra!
Listopad to miesiąc pamięci o zmarłych. Na spotkaniu modliliśmy się za zmarłych z Zakonu Dominikańskiego i za tych, którzy od nas odeszli, choć jeszcze niedawno widywaliśmy się z nimi w soboty na spotkaniach.


Październik 2014


Fotogalerie:
» spotkanie w październiku 2014
» modlitwa przy obrazie-ikonie Pani Jasnogórskiej

Spotkanie w październikuPodobno już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa znane było przysłowie: "Kto dobrze śpiewa, dwa razy się modli". A ile razy modli się ten, kto doskonale śpiewa? Tych kalkulacji nie znamy, ale wiemy, jak wielką ucztę duchową sprawił nam różaniec doskonale wyśpiewany mezzosopranem pani Elżbiety Sałacińskiej. Śpiewaczce akompaniował na organach elektrycznych pan Marek Murawa. Artyści przybyli do nas z Lublina, aby uświetnić nasze spotkanie z okazji V Warszawskiego Dnia Modlitwy Różańcowej (4 października 2014 r.). Pani Katarzyna swoim wyjątkowo pięknym głosem wykonała (a może lepiej powiedzieć: wymodliła) dziesiątkę różańca, śpiewając jedno Pater noster i dziesięć Ave Maria różnych kompozytorów.

Przed koncertem odprawił dla nas różaniec ojciec Arnold. Włączyliśmy się w tę modlitwę swoimi drżącymi z przejęcia i wzruszenia głosami. Tajemnicami chwalebnymi prosiliśmy o łaski dla wszystkich chorych, cierpiących, niepełnosprawnych, za wolontariuszy, za tych, którzy im pomagają i za tych, którzy tego dnia nie mogli do nas dołączyć.

Tajemnice chwalebne pokazują nam - mówił ojciec Arnold - dokąd zmierzamy. Maryja, Matka Bolesna, przez modlitwę różańcową wprowadza nas do chwały. A my, którzy doznajemy cierpienia, mamy prawo ufać, że czeka nas prawdziwe zmartwychwstanie i mieszkanie z Bogiem.


Wrzesień 2014


Fotogalerie:
» śladami bł. Michała Czartoryskiego na Podkarpaciu
» spotkanie we wrześniu 2014
» obchody 70. rocznicy męczeństwa bł. Michała Czartoryskiego

Spotkanie we wrześniu1 sierpnia minęło 70 lat od dnia wybuchu Powstania Warszawskiego. Natomiast 6 września minęła 70. rocznica męczeńskiej śmierci o. Michała Czartoryskiego - powstańczego kapelana, dominikanina, budowniczego klasztoru służewskiego, wyniesionego na ołtarze 15 lat temu naszego patrona.
Aby uczcić pamiętne dni Powstania i ludzi w nim walczących, na naszym wrześniowym spotkaniu (13 września 2014 r.) zaśpiewaliśmy wspólnie kilka pieśni często wykonywanych w tamtym - wprawdzie tragicznym, ale i jednocześnie pięknym - czasie.

"Hej, chłopcy, bagnet na broń!
Długa droga, daleka, przed nami...”

Autorką i kompozytorką tego utworu jest Krystyna Krahelska, pseudonim Danuta. To ona użyczyła swojej twarzy warszawskiej Syrence stojącej na Powiślu. Sanitariuszka, ciężko ranna pierwszego dnia Powstania, zmarła 2 sierpnia.

"Pałacyk Michla, Żytnia, Wola,
Bronią jej chłopcy od Parasola..."

To piosenka bohaterskiego batalionu harcerskiego "Parasol", którego szlak bojowy wiódł z Woli na Stare Miasto. Słowa napisał Józef Szczepański, pseudonim "Ziutek" - dowódca jednej z drużyn "Parasola". Ciężko ranny 1 września na Starym Mieście, przeniesiony kanałami do Śródmieścia, zmarł 10 września.

"Niech płynie piosenka z barykad,
Wśród bloków, zaułków, ogrodów,
Z chłopcami niech idzie na wypad,
Pod rękę przez cały Mokotów...”

Tekst "Marsza Mokotowa" napisał Mirosław Jezierski, pseudonim "Karnisz", który walczył właśnie na Mokotowie. Była to jedna z najbardziej znanych piosenek powstańczych.
Ostatnią przez nas wykonaną pieśnią była "Rota" ze słowami Marii Konopnickiej. Niektóre oddziały powstańcze wychodząc z Powstania i opuszczając Warszawę śpiewały właśnie tę pieśń.

"Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród,
Nie damy pogrześć mowy,
Polski my naród, polski lud,
Królewski szczep piastowy...
Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

Pieśni powstańczych było wiele. My wprawdzie zaśpiewaliśmy tylko kilka, ale i tak byliśmy bardzo zadowoleni, że udało nam się to wspólne muzykowanie, a to głównie za sprawą ojca Stanisława Gomółki, który swoim wspaniałym głosem prowadził nas przez muzyczne meandry.



[Początek strony]